"Kirkhammer” to powieść fantasy, w której przewijają się baśniowe przepowiednie, magowie, ciemne moce, potwory rodem z koszmarów i odwieczna walka dobra ze złem.
Książka opowiada historię tytułowego bohatera - Kylvena Kirkhammera, elitarnego wojownika Kościoła - organizacji, która specjalizuje się w zabijaniu potworów na skalę globalną. Obdarzony nadludzką siłą mężczyzna, ogarnięty wątpliwościami w słuszność swojej misji, targany wspomnieniami nieszczęśliwej miłości oraz borykający się z poczuciem wyobcowania z powodu swojej mocy, szuka ukojenia w kieliszku oraz zaspokajaniu swoich sadystycznych skłonności. Kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach ginie kompan Kylvena, wojownik postanawia rozwikłać zagadkę jego śmierci. Kirkhammer znajdzie się w samym środku ogromnej intrygi i przyjdzie mu zmierzyć się z siłami przerastającymi najśmielsze wyobrażenia mędrców oraz, przede wszystkim, ze swoją rozchwianą, niemal dwoistą naturą.Wojciech Karolak - student Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, przyszły lekarz. Znajomi mówią o nim "chodząca sprzeczność", co wyraża się także w jego twórczości. Autor zaczął swoją karierę pisarską od przygody z poezją, która zaowocowała tomikiem wierszy pt.: "Myśli nocą". Prawdziwe spełnienie i wyraz osobowości pisarza przyniósł jego romans z prozą, którego efekt trzymają Państwo w dłoni. Czego pisarz podejmie się jutro? Tego nie wie nikt, a zwłaszcza on sam.
...Owszem lubię fantastykę, ale obawiałam się, że ta będzie zbyt ciężka i skierowana bardziej w kierunku mężczyzn niż kobiet. O! Jakżeż się myliłam. Wystarczyło pierwszych kilka rozdziałów, bym całkowicie dała się pochłonąć akcji...
Zapraszamy do zapoznania się z całą recenzją w portalu Aleksandrowe myśli
To, co bardzo podoba mi się w książce to wartka fabuła i szybkie zwroty akcji. Autor zaskakuje i pokazuje, że krótka na pozór książka skrywać może w sobie niebanalną historie!
Zapraszamy do zapoznania się z całą recenzją w portalu Molinka książkowa
Zapoznaj się z darmowym fragmentem
Książka dostępna w formatach:
Tysiącletnia historia, której krwawy cień niezauważalnie nadciągnął nad Polskę...
Na miejscu zdarzenia prokurator Miron Brzeziński wraz z podkomisarzem Sewerynem Frochem ustalają, że morderca najpierw zadał ofierze cios w głowę tępym narzędziem, aby później obciąć jej palce. Pierwsze podejrzenia policja kieruje wobec rodziców Wojciech Brandysa. Tymczasem kolejnej nocy ginie Tomasz Bednarz - młody pracownik korporacji. Okazuje się, że podobnie jak Brandys, Bednarz zginął od ciosu zadanego w głowę, tym razem jednak morderca włożył w usta mężczyzny obcięty penis. Wydział Kryminalny pracuje intensywnie jednak morderca jednak nie pozostawia śladów. Policja czuje się bezradna. Na domiar złego, morderca nie poprzestaje na dwóch zbrodniach. „Schodzić na pieseły” należy uznać za kryminał, choć zaskakujące notatki mordercy nadają jej nietypowego, mocno osobistego charakteru.
Autora ciekawi człowiek. Jak twierdzi Autor, jest to jedyna istota żyjąca na Ziemi, która ją niszczy. Zabija z innych powodów niż reszta stworzeń. Ludzie mają rozum i uczucia jednak potrafią być okrutni, mściwi, niegodziwi, chciwi, przekupni, itp. Lista ,,złych cech” jest długa. Jednak tylko człowiek jest zdolny kochać bezinteresownie i prawie bezwarunkowo. Spośród dwóch płci, Autor uznaje kobietę za lepszą część ludzkiego rodu. Dlatego w nowelach kobieta jest głównym bohaterem. Drogie jest mu poświęcenie, wybaczenie, a głównie miłość. Miłość przez duże „M”. W utworach nie występują supermani, spidermani, batmani i inni superbohaterowie. Niektórzy bohaterowie są super tylko dlatego, że zostało im to dane przez „Najwyższą Miłość”.
Podobnie jak pozostałe książki Autorki, ta również porusza kwestie relacji damsko-męskich, potrzeby miłości, partnerskich relacji. Lecz ta książka jest bardziej odważna ze względu na rozwinięcie wątku potrzeb erotycznych tytułowej bohaterki. Samotność to ciężka sprawa. I miałam już jej dość. Moja siostra żyła ze znamieniem światła w sobie, podczas gdy ja byłam mrokiem. Zawsze sądziłam, że to dlatego nie mogę znaleźć dla siebie nikogo. Tymczasem dzisiejszy bankiet zmienił wszystko. Jak się okazuje, nawet ucieleśnienie mroku może znaleźć kogoś dla siebie. Choć nie spodziewałam się, że znajdę więcej niż jedną osobę… Nie wiem jednak, co może przynieść nam los. Czy pożądanie, jakie nas połączyło, wystarczy, by wytrwać wieczność?
Przebudzenie to wspomnienia z życia studenckiego. Większość to sytuacje fikcyjne, jednak można tę książkę uznać za coś w rodzaju spowiedzi. Przedstawia rok z życia Marcina, studenta budownictwa. Są tu więc imprezy studenckie, sceny z klubów osiedla akademickiego, są obserwacje z wydziału, a nade wszystko są uczuciowe problemy, wzloty i upadki życia osobistego młodych ludzi. Młodzi ludzie dopiero testują siebie samych i świat wokół. Jest to czas, kiedy człowiek wychodzi z beztroskiego często życia i raptem trzeba stać się odpowiedzialnym za siebie.